poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Witam! Niedawno, bo dwa dni temu, obchodziliśmy jedno z najpiękniejszych Świąt w kalendarzu liturgicznym Kościoła Katolickiego a mianowicie Niedziela Miłosierdzia Bożego. W związku z powyższą kilka słów na temat tej Uroczystości.

Obchodzona w Kościele katolickim w II Niedzielę Wielkanocną. Zwana jest ona także Niedzielą Przewodnią lub Białą Niedzielą. Wypada pomiędzy 30 marca a 2 maja. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. Natomiast w dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił je dla całego Kościoła. Co ciekawe zmarł On w przeddzień tego święta a mianowicie dnia 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21:37 po odprawieniu I Mszy z II Niedzieli Wielkanocnej w swoich prywatnych apartamentach. W to samo święto w dniu 1 maja 2011 roku, Jan Paweł II został ogłoszony błogosławionym, zaś w dniu 27 kwietnia 2014 roku również w tą Uroczystość został świętym  razem z papieżem Janem XXIII. Niewątpliwie fakt ten, jeszcze bardziej podkreśla związek Jana Pawła II z tajemnicą Bożego Miłosierdzia i misję Papieża z Polski w jej rozpropagowaniu.

Źródła tego święta

Inspiracją  dla ustanowienia Święta Miłosierdzia Bożego było pragnienie  Jezusa, które usłyszała Św. Siostra Faustyna Kowalska w czasie prywatnych objawień. W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice z nim związane. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” łącząca się z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Pan Jezus tak oto mówił do Św. Siostry Faustyny:Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat 
(Dz. 699).

Obietnice dane przez Pana Jezusa, związane z Niedzielą Miłosierdzią

W tym dniu więc wszyscy ludzie, nawet ci, którzy wcześniej nie mieli nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i dopiero się nawracają, mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach, jakie Pan Jezus na to święto przygotował. Jego obietnice dotyczą nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający mogą prosić o wszystko dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności. Łaski potrzebne do zbawienia są zawsze zgodne z wolą Bożą, bo Bóg niczego tak nie pragnie, jak zbawienia dusz, za które Jezus oddał swoje życie. Tak więc w święto Miłosierdzia wszystkie łaski i dobrodziejstwa są dostępne dla wszystkich ludzi i wspólnot, byleby o nie prosili z ufnością.
Święto Miłosierdzia ma najwyższą rangę pomiędzy wszystkimi formami kultu Miłosierdzia Bożego ze względu na wielkość obietnic i miejsce w liturgii Kościoła. Po raz pierwszy Pan Jezus mówił o pragnieniu ustanowienia tego święta w Płocku, gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę – mówił w lutym 1931 roku do Siostry Faustyny – aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49).

Umiejscowienie w czasie święta Bożego Miłosierdzia

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy – na ten dzień przypada bowiem oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, które wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w bezpośrednim sąsiedztwie  liturgii  męki  i  zmartwychwstania  Chrystusa  podkreśla  źródło i motyw przeżywanych tajemnic wiary. Jest nim, oczywiście, miłosierdzie Boga. Inaczej mówiąc – nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga. Ten związek dostrzegła św. Siostra Faustyna, która w „Dzienniczku” napisała: Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan (Dz. 89).

Przygotowaniem do tego święta jest nowenna,  polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. W tej nowennie – obiecał Pan Jezus – udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796). Rozpowszechniona jest także nowenna do Miłosierdzia Bożego zapisana w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny, w której każdego dnia przyprowadzamy do Boga inną  grupę dusz. 

Przeżyjmy za rok ten dzień w modlitewnym skupieniu, pełni ufności w Boże Miłosierdzie wobec nas i naszych bliźnich a z pewnością otrzymamy tego owoce.

Pozdrawiam,
Kasia

Przy pisaniu tego artykułu korzystałam z następujących źródeł:
1.      
2.      

wtorek, 13 lutego 2018

Dlaczego warto czytać Pismo Święte?

Witam!

W dzisiejszym wpisie chciałabym zachęcić Was, drodzy czytelnicy bloga do lektury Pisma Świętego. Otóż lektura tej świętej księgi chrześcijan gwarantuje nam dogłębniejsze poznanie prawd wiary, które przekazał nam Bóg.


  • Dzięki czytaniu Biblii dowiadujemy się również jak postępować w życiu doczesnym, by móc zasłużyć na łaskę życia wiecznego. 
  • Pismo Św. objaśnia również wiele zagadnień związanych z wiarą, Bogiem, Jezusem, grzechem i zbawieniem. 
  • Jego znajomość pozwala nam także rozwiązać wiele naszych problemów dostosowując poszczególne fragmenty do sytuacji egzystencjalnej każdego z nas.
  • Czytając Biblię, pogłębiamy również naszą wiedzę o naturze chrześcijaństwa, jego historii, przeznaczeniu, wartości.
  • Pismo Św. jest także niedocenioną skarbnicą mądrości życiowej nierzadko ujętą w piękną formę przypowieści, symboli, przykładów. Stanowi ono także drogowskaz właściwego postępowania moralnego, które powinno cechować egzystencję wszystkich ludzi, również niewierzących lub wyznających inną religię.
  • Lektura Biblii należy do obowiązków praktykującego katolika. Przede wszystkim dlatego, że nie wszystkie ważne kwestie poruszane są podczas mszy św. czy katechezy w szkole, a są one istotne dla właściwego zrozumienia prawd Bożych.


Na koniec, wraz z Weroniką, pragnę jeszcze raz gorąco zachęcić Was do czytania Pisma Świętego. Dzięki niemu dowiemy się czego oczekuje od nas Bóg i co chce nam przekazać w swoim Słowie, które z pewnością nie wraca bezowocnie.

Artykuł powstał z okazji akcji Podaruj Słowo zorganizowanej przez Maluczkowo. O co w niej chodzi? Przez cały Wielki Post czytamy codziennie Pismo Święte - czytanie na dany dzień i dzielimy się jakimś zdaniem z drugą osobą. Zaczynamy już jutro! Dołączysz do tego tego wyzwania, bo my dołączyłyśmy! A zapisać możesz się pod tym linkiem https://www.subscribepage.com/wyzwanie-podarujSlowo
Przy pisaniu artykułu korzystałam z następujących źródeł:
1. http://wypracowania24.pl/religia/3616/pi smo-swiete-dlaczego-warto;

A tu taki bonus, w filmie opowiadamy o czytaniu Pisma Świętego i dlaczego warto je czytać.
filmik na naszym fp

niedziela, 21 stycznia 2018

Moje proste rozmyślania po pięknych jasełkach.

Dziś byłam przy mojej parafii na jasełkach w wersji współczesnej i mam następujące refleksje.

Czy my, ludzie, z rozumem i duszą nieśmiertelną, my chrześcijanie idący niby drogą Jezusa, nie moglibyśmy w końcu traktować każdą napotkaną osobę jako swojego bliźniego, jako swego ukochanego brata czy siostrę? Dlaczego jest tak dużo nieszczęść na tym świecie? Stawiamy na pierwszym miejscu naszą wygodę, nasze poglądy, nasze stereotypy, a nie dobro drugiego człowieka. Jesteśmy egoistami do potęgi nieskończonej! Czy musimy zachowywać się gorzej niż zwierzęta, choć mamy rozum? Chcemy być dobrze traktowani to dlaczego tak nie traktujemy innych? Dlaczego cały czas żyjemy w naszym ,,małym światku" uprzedzeń, kompleksów i zawiści. ,,O ona jest taka ładna, mądra i lepsza we wszystkim niż ja, to ,,podstawię jej nogę", obgadam ją i zobaczę czy dalej będzie taka fajna." ,,O, zobaczcie jaka brzydula i w ogóle taka niezaradna w życiu, nie to, co ja.  Dlaczego niektórzy są takimi przygrywami w życiu?"

Ja się pytam - jeżeli ktoś jest ,,lepszy" w czymś od Ciebie, to czy nie mógłbyś dążyć do tego, żeby być w czymś innym lepszym, przecież każdy ma mocne i słabe strony? Zaś drugie moje pytanie - czy musisz wywyższać się nad drugą osobą, choć może się znaleść ktoś lepszy od Ciebie i traktować Cię tak jak Ty traktowałeś innych? Zło wraca i dobro też. A jak chce się wygrać ze złem to bronią najlepszą będzie dobro. ,,Zło dobrem zwyciężaj."

Może zaczęlibyśmy żyć jak na chrześcijanina przystało, bo inaczej jesteśmy strasznymi hipokrytami. Opowiedzmy się po której stronie barykady chcemy być - po stronie Boga czy Złego Ducha? ,,Bądź zimny lub garący" - mówi Pismo Święte. Dalej w nim czytamy:

 ,,Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie."

Drodzy Czytelnicy starajmy się żyć uczciwie i w prawdzie z samym sobą i z bliźnimi. Okazujmy miłosierdzie i czyńmy świat lepszym oraz piękniejszym, pomimo tych trudnych czasów dla chrześcijan! Niech Bóg Wam pomaga w czynieniu dobra i unikaniu zła!

piątek, 5 stycznia 2018

Recenzja książki ,, Jeszcze tego nie wiesz? Słowa, które zmieniają życie…” ks. Piotra Śliżewskiego

Na zdjęciu autorki bloga z książką recenzowaną - od lewej Kasia i Weronika

Jako, że bloga prowadzą dwie osoby, recenzja będzie podzielona na dwie części. Piewsza to refleksje Kasi dotyczące książki, a następna część to moje (Weroniki) przemyślenia na temat lektury.

Refleksje Kasi

Witam! Ostatnio miałam przyjemność przeczytać bardzo ciekawą książkę. Jej tytuł to ,,Jeszcze tego nie wiesz? Słowa, które zmieniają życie…”. Ma ona charakter religijno- psychologiczny i zawiera wiele inspirujących myśli. Jej autorem jest ks. Piotr Śliżewski specjalizujący się w tego typu publikacjach.

Książka przywołuje poszczególne fragmenty z Pisma Świętego oraz omawia je w sposób obrazowy, dzięki czemu są one bardziej zrozumiałe dla osób nie posiadających teologicznego wykształcenia. Przytacza bowiem wiele przykładów z życia codziennego co jest niewątpliwe dowodem dużego doświadczenia duszpasterskiego jej autora. Odwołuje się również do innych dzieł religijnych subtelnie przemycając ich fragmenty, które urozmaicają jej treść. Ponadto książka może być czytana w sposób selektywny, gdyż każda myśl jest w niej wydzielona i nie powtarza się.

Wspomniana publikacja pozwala na nowo zachwycić się wiarą i ją pogłębić. Stanowi również zachętę do rozważania Słowa Bożego i wcielania go w życie. Ponadto uczy patrzenia na otaczający nas świat z Bożej perspektywy. Autor jednak nie narzuca czytelnikowi swoich poglądów, ale jedynie zachęca do ich rozważenia. Pozostawia więc mu wolną wolę nie nawracając go na siłę. Wychodzi bowiem z założenia, że nawrócenie powinno wynikać z potrzeby serca a nie z odgórnego nakazu.

Odnosząc się do aspektu psychologicznego lektury, zawiera ona wiele cennych wskazówek jak postępować, aby zmienić swoje życie na lepsze. Publikacja ma charakter refleksyjny, gdyż pozwala głębiej przyjrzeć się swojej egzystencji każdemu z nas z osobna. Dzięki niej możemy dowiedzieć się ile jest w naszym życiu dobra oraz nad którymi jego aspektami musimy jeszcze popracować.

Nie sposób również nie dostrzec olbrzymiego uniwersalizmu książki. Treści w niej zawarte mają niewątpliwie zastosowanie w każdym czasie i miejscu, a ponadto odnoszą się do każdego z nas: naszych spraw, problemów, trudności i marzeń.

Ja osobiście jestem zachwycona tą lekturą. Czytając ją można odnieść wrażenie, że przemawia do nas przez nią sam Bóg, który chce być obecny na co dzień w życiu każdego człowieka.

Refleksje Weroniki

Jako, że przeczytaliście recenzję Kasi to ja już mało od siebie dodam i tylko takie rzeczy o których Kasia nie napisała.

Książka wywarła na mnie duże wrażenie. Sama jej okładka wzbudziła moje podekscytowanie. Tytuł książki jest bardzo interesujący i pobudzający wyobraźnię. Sprowokował w mojej głowie pytania - czy treść lektury czymś mnie zaskoczy?, czy książka zmieni moje postrzeganie na świat i czy zmieni coś w moim życiu? Po przeczytaniu publikacji, mogę odpowiedzieć na nie - 2 razy TAK. Przedstawię Wam, po kolei, w szerszej wypowiedzi moje odpowiedzi na powyższe pytania.

Czy treść lektury czymś mnie zakoczyła? Na pewno zaskoczyła mnie, że można tak pięknie opowiadać o fragmentach Pisma Świętego. Zadziwiłam się też prostotą wypowiedzi księdza Piotra, dzięki której bardzo łatwo przyswoiłam sobie treści książki. Ponadto byłam mile zaskoczona faktem, że tak dużo refleksji Autora pokrywało się z moim własnymi przemyśleniami.

Czy książka zmieni moje postrzeganie na świat i czy zmieni coś w moim życiu? Zdecydowanie tak, bo staram się coraz bardziej pozytywnie patrzeć na świat i mniej narzekać. Jedno z drugim ma duże powiązanie. Gdybym potrafiła patrzeć na różne sytuacje z pozytywniejszej strony to na pewno bym odganiała od siebie narzekanie. Już rozumiem, że ono jest bardzo destrukcyjne i bezużyteczne, marnujące mój cenny czas. W tym momencie musicie zobaczyć, co o narzekaniu pisze ksiądz Piotr.

,,(...)jeśli narzekamy, to po prostu straciliśmy nadzieję. Propozycja Boga - czyli ,,zasiewanie dobra", wydaje się nam niemożliwym do wprowadzenia."

Jeszcze wiele innych cytatów ,,perełek" można ,,wyłowić" w tej książce. Poniżej tylko trzy przykłady fragmentów lektury z wielu podkreślonych przeze mnie:

(...) my nie widzimy duchowych konsekwencji naszego cierpienia. Może się ono wydawać dla nas bezsensowne, ale z Bożej perspektywy jest częścią ,,życiowej układanki".

,,Najwięcej robi się przykładem własnego życia."

,,(...)najlepszym sposobem przygotowania się do rychłego przyjścia Boga jest ,,otwarte serce" na potrzeby innych."

Słowami Kasi zakończę tę recenzję - zachęcamy wszystkich do zagłębienia się w treści omawianej książki. Na pewno czas poświęcony na jej przeczytanie nie będzie stracony.

Tu możecie kupić ,, Jeszcze tego nie wiesz? Słowa, które zmieniają życie…” - https://syjon.pl/produkt/jeszcze-tego-nie-wiesz-slowa-ktore-zmieniaja-zycie/

Św. Siostra Faustyna Kowalska – Orędowniczka Miłosierdzia Bożego

 Witam ! W związku z minioną niedzielą, która była Niedzielą Miłosierdzia Bożego kilka słów o patronce tego dnia i wielkiej Orędownic...